Ułatwienia? To tylko papier...
Dodano: 2011-07-24 14:14:44

Mimo deklaracji rządu, organizacje przedsiębiorców uważają że interesy przedsiębiorców nie są systematycznie brane pod uwagę przy pracach legislacyjnych.
- Nie dostrzegam poprawy jakości przygotowywanych przepisów. Oceny skutków regulacji towarzyszące projektom ustaw nadal nie zawierają analiz jak projektowane przepisy wpłyną na MŚP - mówi Katarzyna Urbańska, dyrektor departamentu prawnego KPP Lewiatan.
Największą porażką było wdrożenie programu "jedno okienko", co miało przenieść w jeden punkt cały proces rejestracji firmy - bez konieczności odwiedzania urzędu miasta, KRS, urzędu skarbowego, statystycznego i ZUS-u. Według KE, Polska, obok Bułgarii, Grecji, Irlandii, Włoch, Łotwy, Słowacji i Słowenii, należała do krajów w których wdrożenie "jednego okienka" było słabe. Katarzyna Dwórznik z KIG-u ma nadzieję, że czas i koszty założenia działalności istotnie się zmniejszą po wprowadzeniu e-rejestracji, nad którym trwają prace.
Widziane oczami przedsiębiorców
Udogodnienia wprowadzone z inspiracji Komisji to pojedyncze drzewa w lesie, którego całościowy obraz jest jednak inny. Przedsiębiorcy w Polsce narzekają na utrudnienia ze strony państwa. Czynniki związane z funkcjonowaniem państwa są ważniejsze niż konkurencja na rynku, dostęp do kapitału, etc.
Według najnowszego badania "Koniunktura w Small Business", 80 proc. małych przedsiębiorców uważa, że trudno prowadzić działalność w związku z licznymi barierami ze strony państwa. Skomplikowane przepisy (29 proc. wskazań) są obok podatków (51 proc.) i wysokich kosztów pracy (55 proc.) najważniejszymi przeszkodami w działalności. 43 proc. przedsiębiorców uważa, że członkostwo w UE poprawia kondycję firm i ułatwia modernizację gospodarki.
Stosunek przedsiębiorców do Unii jest ambiwalentny bo jej wpływ na ich wyniki finansowe jest niejednoznaczny. Przykładem może być dyrektywa o prawach konsumentów, która jest w fazie dyskusji. Daje ona wszystkim konsumentom w Unii prawo do zwrotu zakupionego w Internecie towaru bez podania powodu i na koszt sprzedawcy. W zależności od sytuacji, ta regulacja jednym firmom powiększa rynek, innym powiększa koszty.
- Nasza firma już gwarantuje zwroty, więc dyrektywa nie będzie dodatkowym obciążeniem - mówi Anna Bogdańska, prezes księgarni internetowej Merlin. - Wprowadzenie jednolitych standardów doprowadzi do rozwoju rynku. Dla przedsiębiorcy nie ma gorszej rzeczy niż niejasne przepisy.
- Nasze obawy budzi przede wszystkim zwiększenie dysproporcji pomiędzy obowiązkami sprzedawcy internetowego, który będzie musiał przyjmować zwroty i sprzedawcy tradycyjnego, który nie ma takiego obowiązku - mówi Michał Pawlik ze sklepu internetowego Morele.net. - Prawo zwrotu w przypadku sprzedaży na odległość jest szczególnie kosztotwórcze dla branży elektronicznej, bo towar zwracany praktycznie nie nadaje się do dalszej odsprzedaży jako towar nowy.
W wypadku powyższej dyrektywy sytuacja jest klarowna o tyle, że koszt przedsiębiorcy jest korzyścią konsumenta, nie ma tu więc marnowania zasobów. Niestety zdarza się jednak tak, że przedsiębiorca ponosi koszty znacznie większe niż korzyści konsumenta, czy środowiska.
To był artykuł o:
Ułatwienia? To tylko papier...
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
ustawa? niby jak przedsiębiorca?
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
Cudotwórstwo, czy co?
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
zgoda!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%
Bardzo nieprzydatny artykuł
Dodane przez: Beata
Po raz kolejny czytam o przedsiębiorca, powoli zaczynam mieć dość!