CHF: Drogi frank = wysokie zarobki
Dodano: 2011-07-23 18:52:49

W Szwajcarii zagraniczny pracownik sezonowy nie może zarobić mniej niż 3140 franków. Oznacza to, że stawka godzinowa wynosi 13 franków, czyli ponad 45 zł. W Niemczech pracując przy zbiorach o takich zarobkach, rzędu 11 euro za godzinę, możemy tylko pomarzyć.
Jeszcze dwa lata temu praca w tym alpejskim kraju nie była szczególnie dobrze wynagradzana. Polak mógł liczyć co najwyżej na tyle samo, ile oferowali w tym czasie Niemcy. Wskutek światowego kryzysu i panicznej ucieczki światowych spekulantów walutowych pod parasol szwajcarskiego franka, kurs tej waluty poszybował wysoko w górę. Dzisiaj za franka trzeba dać 3,49 zł, gdy jeszcze dwa lata temu wystarczyło nieco ponad 2 zł.
W Szwajcarii nie ma jednej, obowiązującej w całym kraju płacy minimalnej. Jest za to bardzo wiele umów zbiorowych dotyczących poszczególnych branż i zawodów, które regulują m. in. poziom zarobków. Silne w tym kraju związki zawodowe wywierają dużą presję na pracodawców, aby stosowali się do ustalonych stawek, niezależnie od tego czy dana firma jest stroną układu zbiorowego czy też nie jest.
Największy szwajcarski związek rolniczy - SBV podpisał umowę, w której wysokość minimalnej płacy dla pracowników rolnych ustalono na poziomie 3140 franków. Przy założeniu, że tydzień pracy w tym sektorze liczy 55 godzin (10 godzin dziennie plus 5 godzin w sobotę) stawka godzinowa wynosi 13 franków. Za pracę w nadgodzinach należy się 25-procentowa premia, co oznacza, że stawka rośnie do 16,25 franków za godzinę.
800 zł dziennie...
... zarabia pewna Polka przy zbieraniu truskawek na plantacji w Walperswil, niedaleko Berna. W jej przypadku stawka godzinowa dobrze przekracza poziom 20 franków/h. Jest to możliwe, gdyż pracuje na akord i jest niezwykle wydajna. Gdy inni podczas całego dnia zapełniają owocami średnio 20 skrzynek po 4 kg każda, to ona potrafi oddać 40 takich skrzynek.
Problem w tym, że sezon na truskawki jest krótki. Większość Polaków zatrudnianych przez szwajcarskich bauerów pracuje jako pomocnicy do wszystkiego. Mają zagwarantowany dach nad głową oraz wyżywienie.
Zgodnie z wytycznymi SBV, powinni zarabiać ponad 3000 franków miesięcznie, lecz tak naprawdę mało kto może na tyle liczyć. W praktyce otrzymują na rękę zwykle 1500 do 2000 franków, a na domiar złego często nie są ubezpieczeni, bo bauerzy nie chcą zalegalizować ich pobytu i pracy.
To był artykuł o:
CHF: Drogi frank = wysokie zarobki
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Cudotwórstwo, czy co?
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
zagranica? niby jak chf?
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
zgoda!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%
Bardzo nieprzydatny artykuł
Dodane przez: Beata
Po raz kolejny czytam o chf, powoli zaczynam mieć dość!
cofam poprzednie
Dodane przez: Monia2
jednak się godzę. i macie mnie słuchać!